czwartek, 16 maja 2013

Kukul mus kari - curry drobiowe ze Sri Lanki.


Uwielbiam kuchnie orientalna za jej smaki i aromaty. Uwielbiam tez wszelkiego rodzaju curry. W mojej kulinarnej biblioteczce pojawia sie coraz wiecej ksiazek z przepisami na te pyszne dania. Przed dwoma tygodniami wybralismy sie do Kolonii do azjatyckiego sklepu gdzie wreszcie moglam sie zaopatrzyc w brakujace przyprawy. Moja kuchenna szafka pachie teraz Indiami :) Dzis zapraszam na pyszne i delikatne curry drobiowe z dodatkiem mleka kokosowego i garam masala. Aromatyczne i blyskawiczne w przygotowaniu. Goraco polecam :)

Na koniec jeszcze mala informacja: niestety musialam ponownie wlaczyc weryfikacje obrazkowa. Nie dawalam juz sobie rady z iloscia spamu, jaka codziennie pojawiala sie na moim blogu i poczcie. Z gory przepraszam wiec za utrudnienia :)


Kukul mus kari - curry drobiowe ze Sri Lanki

Skladniki na 4 porcje:
3 lyzki oliwy (lub oleju)
2 cebule, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
2,5 cm korzenia swiezego imbiru
2 zabki czosnku, posiekane
1|2 lyzeczki kukrumy
1 lyzeczki chili w proszku
2 lyzeczki garam masala
400 g piersi z kurczaka, pokrojonej na nieduze kawalki
200 ml mleka kokosowego
2 pomidory, pokrojone w cwiartki
sol


W srednim rondelku rozgrzac oliwe, podsmazyc cebule na zlotobrazowo. Dodac imbir, czosnek i przyprawy, smazyc przez 1 min. Nastepnie dodac pokrojonego kurczaka, smazyc przez 5 min.

Wlac 300 ml wody, zagotowac, przykrecic ogien i gotowac pod przykryciem przez 10 min. Przykrecic ogien na najmniejszy, wlac mleko kokosowe. Calosc gotowac kolejne 10 min. az mieso bedzie miekkie. Przyprawic do smaku sola, dodac pomidory. Gotowac kolejne 5 min. Podawac gorace z dodatkiem z ryzu lub indyjskim chlebkiem (ja podalam z ryzem basmati).


*zrodlo: Vivek Singh "Curry"

czwartek, 9 maja 2013

Po urodzinach. Spaghetti z cukinia, serem feta i mieta.


W sobote minely dokladnie cztery lata odkad zaczelam prowadzic bloga... Mialam napisac urodzinowy post ale tyle sie wydarzylo, ze nie zdazylam. Po pierwsze i najwazniejsze przyjechala w odwiedziny moja mama (i zostaje dosyc dlugo wiec bardzo sie ciesze:) Upieklam z tej okazji brownies, ktore mialo sie ukazac na blogu ale niestety podobne bylo tu juz kiedys wiec postanowilam jednak go nie wstawiac. Urodziny bloga swietuje wiec na wytrawnie :) Wytrawnie, letnio i pysznie. Zapraszam Was na spaghetti z cukinia, serem feta i swieza mieta. Aromatyczne, odswiezajace i pyszne. Doskonale na cieplo, jeszcze lepsze na zimno. Goraco polecam :)

Na koniec chcialam Wam jeszcze podziekowac za to, ze odwiedzacie moj blog, ze komentujecie i jestescie ze mna. Dziekuje za te cztery lata i ciesze sie juz na nastepne :) Pozdrawiam Was serdecznie.


Spaghetti z cukinia, serem feta i mieta

Skladniki na 4 porcje:
2 cukinie
200 g sera feta
6 galazek swiezej miety
2 niewoskowane cytryny (najlepiej bio)
2 zabki czosnku
400 g spaghetti
3 lyzki oliwy
sol moska
mielony pieprz

Cukinie umyc, osuszyc, zetrzec na tarce o duzych oczkach. Ser feta pokruszyc. Czosnek obrac, drobno posiekac. Miete oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek, posiekac (kilka listkow odlozyc do dekoracji). Cytryny umyc pod goraca woda, osuszyc. Z jednej cytryny zetrzec skorke, wycisnac z niej sok. Druga cytryne pokroic na cwiartki.

Makaron gotowac w osolonej wodzie al dente wg przepisu na opakowaniu. W miedzyczasie na patelni rozgrzac oliwe, podsmazyc czosnek. Dodac cukinie, dusic ok. 2 min. Nastepnie dodac skorke starta z cytryny, posiekana miete i pokruszony ser feta.

Ugotowany makaron osaczyc z nadmiaru wody, przelozyc na patenie z cukinia. Wymieszac, doprawic do smaku sola, pieprzem i sokiem z cytryny.

Wylozyc spaghetti na talerze, podawac udekorowane pozostala mieta z czastkami cytryny.

Rada: jesli chcemy aby cos nam "chrupalo" mozna podprazyc na suchej patelni 2 lyzki orzechow piniowych (az zaczna pachniec) i posypac nimi makaron.


*inspiracja: "Lisa" 5 (2013)