poniedziałek, 17 grudnia 2012

Wesolych Swiat! Likier espresso i pralinki marcepanowe ze sliwka.




Likier espresso to moje najnowsze odkrycie :) Jest przepyszny (smakuje troche jak Baileys) i robi sie go blyskawicznie. Do jego przygotowania, oprocz kawy i smietany, potrzebny jest ajerkoniak i zwykly koniak. Wystarczy wszystko podgrzac, wymieszac i wlac do butelek (mi wyszly trzy male buteleczki, takie jak na zdjeciu). Najlepiej smakuje schlodzony. Przygotowalam go jako swiateczny upominek dla mojej mamy i tesciowej :) A do tego pralinki. Pyszne, marcepanowe pralinki ze sliwkami moczonymi w czerwonym winie, oblane gorzka czekolada...rewelacja. Jesli lubicie sliwki w czekoladzie na pewno Wam posmakuja. Goraco polecam :)


To moj ostatni przedswiateczny post. Wiem, ze do swiat pozostal jeszcze tydzien ale juz za dwa dni wyjezdzamy. Dlatego juz dzis chcialabym Wam zyczyc spokojnych, radosnych i pogodnych Swiat Bozego Narodzenia. Niech beda takie, jak sobie wymarzycie. Wesolych Swiat!


Likier espresso

Skladniki na 2 butelki z korkiem (kazda o pojemnosci 350 ml):
300 ml smietany kremowki
100 ml mleka
3 lyzeczki rozpuszczalnej kawy espresso
200 ml ajerkoniaku
100 ml koniaku

Smietane wlac do rondelka, wlac mleko i wsypac kawe. Zagotowac i gotowac chwile na srednim ogniu az kawa sie rozpusci. Lekko przestudzic, dodac ajerkoniak i koniak, wymieszac.

Butelki wyplukac goraca woda, wlac likier, natychmiast zakorkowac. Przechowywac (najlepiej w lodowce) do 2 tygodni.


*zrodlo: Christina Kempe, Christa Schmedes "Weihnachten"


Pralinki marcepanowe ze sliwka

Skladniki na 30 pralinek:
100 g suszonych sliwek bez pestek (ok. 15 sztuk)
75 ml czerwonego wina (dalam wytrawne)
150 g masy marcepanowej*
50 g przesianego cukru pudru

Polewa:
100 g gorzkiej czekolady (70% kakao)
1 lyzeczka oleju (o neutralnym smaku)

Sliwki przekroic wzdluz na pol. Czerwone wino wlac do rondelka, zagotowac. Wlozyc sliwki i gotowac je w winie na malym ogniu przez ok. 3 min. Nastepnie zestawic rondelek z ognia i ostawic razem ze sliwkami na 1 godz. do wystygniecia (sliwki w tym czasie wchlona wino).

Marcepan zagniesc z cukrem pudrem a nastepnie rozwalkowac, na blacie lekko posypanym cukrem pudrem, na kwadrat o wymiarach 30x30 cm. Wyciac z masy 30 prostokatow o wymiarach 5x6 cm.

Na srodku kazdego prostokata z masy marcepanowej ulozyc polowke sliwki, brzegi masy zalozyc do srodka, delikatnie zlepic brzegi.

Czekolade polamac, rozpuscic z dodatkiem oleju na parze. Pralinki klasc kolejno na widelec i zanurzac je w czekoladzie. Ukladac na kuchennej kratce (ja kladlam na folii aluminiowej). Zostawic pralinki aby czekolada zastygla (ja wstawilam je na noc do lodowki).

Pozostala czekolade ponownie rozpuscic na parze, udekorowac zastygniete pralinki tworzac na nich wzory, ponownie ostawic do zastygniecia.

Gotowe pralinki przechowywac do 5 dni w lodowce, w zamknietym pojemniku.


*proponuje dac nawet 200-250 g marcepanu jesli lubicie, ilosc marcepanu podana w przepisie jest moim zdaniem troche zbyt mala, rozwalkowany marcepan rwal sie momentami podczas formowania pralinek
**zrodlo: Dr. Oetker "Die besten Backrezepte"



Likier i pralinki dolaczam do akcji "Swiateczne prezenty"


czwartek, 13 grudnia 2012

Pierniczki, Spekulatius i Printen czyli swiatecznych ciasteczek ciag dalszy.


Ciasteczkowego szalenstwa ciag dalszy :) Wiem, wiem, troche przesadzam ale tak sie rozpedzilam z pieczeniem, ze ledwo wyhamowalam :)) Teraz odpoczywam, ciasteczka spakowane czekaja w puszkach a ja oddaje sie innym kulinarnym przyjemnosciom. I powoli przygotowuje sie do swiatecznego wyjazdu...


Nigdy nie robilam pierniczkow, poniewaz zawsze kupowalam gotowe. Tym razem pokusilam sie o ich zrobienie i nie zaluje. Pierniczki wyszly mieciutkie i pyszne, tak samo dobre (albo jeszcze lepsze) jak te kupne. Moj M. nie poczul roznicy, myslal, ze daje mu do sprobowania pierniki ze sklepu :) Pierniczki nie maja w swoim skladzie maki, zastepuja ja tu mielone orzechy laskowe i mielone migdaly. Do ich przygotowania potrzebowac bedziecie kandyzowanej skorki pomaranczowej oraz cytrynowej i okragle oplatki tutaj nazywane Oblaten (klik).


Pierniczki na oplatkach z czekoladowa polewa

Skladniki na ok. 30 sztuk:
100 g kandyzowanej skorki pomaranczowej
100 g kandyzowanej skorki cytrynowej
5 jajek
300 g cukru
1 lyzeczka cynamonu
1 lyzeczka przyprawy do piernikow
skorka starta z 1 cytryny
1 lyzka soku z cytryny
250 g mielonych migdalow
250 g mielonych orzechow laskowych
ok. 30 okraglych oplatkow (o srednicy 7 cm)
150 g polewy z gorzkiej czekolady (u mnie z mlecznej)

Kandyzowana skorke pomaranczowa i cytrynowa drobno posiekac. Jajka wbic do miski, utrzec za pomoca miksera na piane. Stopniowo, ciagle ucierajac, dodawac cukier. Tak dlugo ubijac mase az bedzie kremowa i jasnozolta.

Dodac do masy cynamon, przyprawe do piernika, kandyzowana skorke pomaranczowa i cytrynowa, skorke i sok z cytryny, wymieszac. Na koniec dodac mielone migdaly i orzechy. Wszystko dobrze wymieszac a nastepnie rozsmarowac na oplatkach na grubosc 1 cm, ulozyc na dwoch blachach wylozonych papierem do pieczenia i odstawic na ok. 40 min. aby masa stezala (ja dodatkowo wyrownalam brzegi i wierzch pierniczkow palcami moczonymi w zimnej wodzie - masa jesc dosyc klejaca).

Piekarnik rozgrzac do 150°C. Wstawic pierniki do piekarnika. Piec na srodkowym poziomie przez ok. 25 min. Wyjac, wystudzic na kuchennej kratce.

Polewe grubo posiekac, stopic na parze. Za pomoca pedzelka posmarowac upieczone i wystudzone pierniczki. Odlozyc ciastka aby polewa zastygla.


*zrodlo: Die große Küchenbibliothek "Süßes und Gebäck"


.....................................................................................


Migdalowe ciastka Spekulatius. Pieczone w silikonowych foremkach do Spekulatius ze swiatecznymi motywami, ktore kupilam w sklepach Tchibo (skorzystalam z przepisu dolaczonego do foremek). Korzenne, migdalowe i chrupiace. Nalezy tylko uwazac z iloscia olejku migdalowego aby nie zdominowal nam smaku calych ciasteczek.


Migdalowe ciastka Spekulatius

Skladniki na ok. 36 ciastek (u mnie 30 sztuk):
90 g miekkiego masla
100 cukru
1 op. cukru waniliowego (dalam domowy cukier z prawdziwa wanilia)
1 jajko
3/4 opakowania przyprawy korzennej do ciastek Spekulatius*
szczypta soli
kilka kropli olejku z gorzkich migdalow
1/2 niepryskanej cytryny
1 lyzeczka rumu
225 g maki pszennej
25 g skrobi spozywczej
50 g platkow migdalowych (pominelam)
maka do posypania

Zetrzec skorke z polowy cytryny. Utrzec maslo z cukrem i cukrem waniliowym na piane. Ciagle mieszajac, dodac stopniowo jajko, przyprawy i rum. Make i skrobie wymieszac ze soba, przesiac. Dodac czesc maki do masy, wymieszac. Dodac reszte masy i zagniesc ciasto (mozna to zrobic za pomoca miksera, ja zrobilam to recznie). Tak przygotowane ciasto pozostawic na 1 dzien w chlodnym miejscu pod przykryciem.

Nagrzac piekarnik do temp. 180°C. (z termoobiegiem) lub 200°C (grzanie od gory i dolu).

Posypac foremki niewielka iloscia maki. Ciasto podzielic na kawalki, wykleic nim foremki i do kazdej porcji ciasta wcisnac kilka platkow migdalowych. Nadmiar ciasta usunac ostroznie za pomoca drewnianego lub plastikowego skrobaka.

Wstawic foremki do nagrzanego piekarnika (na srodkowa szyne). Piec ciastka przez ok. 8 min. Stale obserwowac ciastka aby sie za mocno nie przypiekly!

Wyjac foremki z piekarnika i pozostawic ciastka na ok. 5 min. w foremkach. Nastepnie wyjac ciastka z foremek i pozostawic do ostygniecia na kuchennej kratce.


* przyprawa do Spekulatius to nie to samo, co przyprawa do piernika; ta pierwsza zawiera w swoim skladzie cynamon, skorke pomaranczowa, skorke cytrynowa, kardamon, gozdziki, kolendre i galke muszkatolowa (w sklad przyprawy do piernika, ktora kupuje wchodzi natomiast cynamon, skorka pomaranczowa, skorka cytrynowa, kolendra, anyz, nasiona fenkulu, galka muszkatolowa, kwiaty muszkatolowca, gozdziki i kardamon).


.....................................................................................


Pyszne, kokosowe ciasteczka, z wierzchu chrupiace, w srodku lekko ciagnace. Kwasna zurawina przelamuje slodycz kokosu.


Kokosowe ciasteczka z suszona zurawina

Skladniki na ok. 20 sztuk:
200 g miekkiego masla
170 g cukru
1 jajko
180 g maki pszennej
szczypta soli
100 g wiorkow kokosowych
125 suszonej zurawiny

Piekarnik rozgrzac do temp. 175°C. Dwie duze blaszki wylozyc papierem do pieczenia.

Maslo ucierac z cukrem przez 5 min. na kremowa mase. Ciagle ucierajac dodac jajko a nastepnie make i szczpyte soli. Na koniec wmieszac wiorki kokosowe i suszona zurawine.

Za pomoca dwoch lyzek ulozyc na kazdej blasze 10 gorek z ciasta, lekko splaszczyc lyzka tak aby powstaly okragle ciasteczka (o srednicy 6-7 cm).

Piec kolejno w nagrzanym piekarniku przez 8-10 min. Wyjac z piekarnika, wystudzic.


*zrodlo: "Lecker" 3 (2009)

.....................................................................................


Kolejny przepis na Spekulatius, tym razem z dodatkiem maki orkiszowej i masy marcepanowej. Niestety nie udalo mi sie kupic drewnianych foremek do spekulatius wiec rozwalkowalam mase i powycinalam choinki za pomoca metalowej foremki (wyszlo mi mniej ciastek niz w przepisie, pewnie dlatego, ze moja foremka byla dosyc duza). Przed upieczeniem posmarowalam ciastka mlekiem a po upieczeniu i wystudzeniu udekorowalam lukrem zrobionym z cukru pudru i kilku kropli soku z cytryny.


Spekulatius z masa marcepanowa i migdalami

Skladniki na ok. 60 sztuk:
50 g masy marcepanowej
200 g miekkiego masla
150 g brazowego cukru
1 jajko
1 lyzeczka kakao
2 lyzeczki przyprawy do Spekulatius*
300 g maki orkiszowej (Typ 630)
100 g obranych, mielonych migdalow
1 lyzka maki ziemniaczanej
2 lyzki mleka

Mase marcepanowa zetrzec na tarce (na grubych oczkach) a nastepnie utrzec ja za pomoca miksera razem z maslem i brazowym cukrem na puszysta mase. Dodac jajko, kakao i przyprawe do Spekulatius. Na koncu dodac make i mielone migdaly, szybko zagniesc ciasto. Uformowac z ciasta kule, zawinac w folie spozywcza i wlozyc na 1 godz. do lodowki.

Piekarnik rozgrzac do temp. 175°C. Duza blache wylozyc papierem do pieczenia. Schlodzone ciasto wyjac z lodowki, rozwalkowac je na blacie posypanym maka na grubosc 3-4 mm. Posypac ciasto maka ziemniaczana, lekko rozsmarowac.

Jesli uzywamy drewnianych foremek nalezy wciasnac je w ciasto i odciac ciasto po bokach za pomoca noza a nastepnie odznaczone ciastka uklozyc na papierze do pieczenia. Posmarowac ciastka mlekiem, wstawic do nagrzanego piekarnika i piec na srodkowym poziomie przez ok. 15 min. na chrupiaco (ja pieklam 12 min.). Jesli nie posiadamy drewnianych foremek z rozwalkowanego ciasta nalezy wyciac za pomoca metalowych foremek do ciastek ulubione wzory (np. choinki). Posmarowac je mlekiem i upiec jak wyzej. Po wystudzeniu udekorowac brzegi lukrem przygotowanym z cukru pudru i odrobiny wody (lub soku z cytryny).

Upieczone ciasteczka wyjac z piekarnika, razem z papierem sciagnac z blachy i wystudzic na kuchennej kratce.


* mozna zrobic samemu przyprawe do Spekulatius: w tym celu 1/2 lyzeczki cynamonu mieszamy z duza szczypta mielonego kardamonu, mielonych gozdzikow i mielonych kwiatow muszkatolowca (macis)

**zrodlo: Christina Kempe, Christa Schmedes "Weihnachten"


.....................................................................................


Printen to jedne z moich ulubionych swiatecznych ciastek. Tradycja ich wypiekania siega 1820 roku. Podobnie jak Spekulatius odciska sie na nich wzory za pomoca foremek lub piecze luzno, nadajac im podluzny ksztalt (w takiej formie najczesciej je kupuje). Uwielbiam Printen za ich korzenny smak i chrupiacy, zatopiony w ich wnetrzu drobny cukier kandyz. Nie sa tak miekkie jak tradycyjne pierniczki, sa dosyc twarde a w srodku lekko klejace. Przegladajac ksiazke z przepisami na ciasteczka natknelam sie na przepis na Printen i postanowilam go wyprobowac. Printen, ktore upieklam sa dosyc twarde wiec dobrze jest je przechowywac przez jakis czas w zamknietym pudelku z kawalkiem jablka. Ciastka nie sa tak duze jak te, ktore kupuje ale wyszly rownie pyszne :)


Printen - korzenne ciasteczka z Aachen

Skladniki na ok. 25 sztuk:
125 g plynnego miodu
50 g cukru
50 g masla lub margaryny
2 lyzki mleka
50 g kruszonego cukru kandyz (uzylam takiego klik)
skorka starta z 1 cytryny
2 lyzeczki przyprawy do piernika
250 g maki pszennej
3 lyzeczki proszku do pieczenia
mleko do posmarowania ciastek

do dekoracji: cukier perlowy (klik)

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Miod wlac do rondelka, dodac cukier, maslo i mleko, wymieszac i podgrzewac przez chwile na malym ogniu, zeby maslo sie rozpuscilo. Nastepnie dodac przyprawe do piernika, wymieszac i przelac wszystko do duzej miski. Odstawic do wystygniecia.

Do zimnej mieszanki dodac kandyz i skorke z cytryny, wymieszac. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, przesiac. Dodac 3/4 maki do masy, wymieszac. Nastepnie dodac pozostala make z proszkiem, zagniesc ciasto. Jesli ciasto bedzie sie kleilo zawinac je w folie spozywcza i schladzac w lodowce przez 1 godz.

Schlodzone ciasto rozwalkowac na blacie posypanym maka na grubosc 1/2 cm (proponuje rozwalkowac troche grubiej ciasto bo wg mnie ciasteczka wyszly troche za cienkie) i wycinac z niego prostokaty o wymiarach 3x5 cm. Duza blache wylozyc papierem do pieczenia, ulozyc na niej ciastka. Kazde ciastko posmarowac mlekiem i ew. posypac cukrem perlowym.

Wstawic blache do nagrzanego piekarnika i piec przez 10-15 min. (ja pieklam 12 min.). Wyjac ciastka z piekarnika i wytudzic na kuchennej kratce.


*zrodlo: Dr. Oetker "Plätzchen von A-Z"




Przepisy na ciasteczka biora udzial w akcji "Swiateczne prezenty" i "VI Festiwal Pierniczkow"









poniedziałek, 10 grudnia 2012

Swiateczne prezenty: korzenny miod swiateczny i cukier kandyz w rumie.


Te dwa jadalne prezenty planowalam przygotowac juz w zeszlym roku ale niestety nie mialam na to zupelnie czasu. W tym roku postanowilam, ze nie daruje i odznaczylam je w pierwszej kolejnosci do zrobienia. Zarowno miod jak i kandyz potrzebuja co najmniej tygodnia aby wszystkie smaki dobrze sie "przegryzly". Jesli chcielibyscie kogos obdarowac korzennym miodem czy kandyzem w rumie to najwyzsza pora na ich przygotowanie.


Swiateczny miod z dodatkiem imbiru, wanilii, anyzu i cynamonu. Nie wymaga wiele wysilku. Wystarczy tylko wyparzyc sloiczki, wlozyc do nich przyprawy i zalac miodem. Tak przygotowany miod doskonale smakuje na bialym chlebie, chrupiacym chlebie wiejskim i bulkach. Mozna go uzywac do slodzenia herbaty, do deserow i jako dodatek do sosow salatkowych. W chlodnym miejscu mozna przechowywac go do 1 roku.

Ja przygotowalam moj miod juz tydzien temu. Po sprobowaniu czuc juz w nim wanilie i skorke pomaranczowa. Wydaje mi sie ze potrzebuje jeszcze troche czasu na uwolnienie wszystkim smakow i aromatow (postoi do swiat; wazne jest aby uzyc miodu o neutralnym smaku). Po wypelnieniu sloiczkow miodem wszystkie przyprawy "powedrowaly" do gory dlatego na zdjeciach wystaja troche ponad sloiczek :)


Korzenny miod swiateczny

Skladniki na 2 sloiczki (o pojemnosci 150 ml kazdy):
1-2 cm kawalek swiezego imbiru
2 laski wanilii
4 laski cynamonu
4 gwiazdki anyzu
2 kawalki (dlugosci 5-6 cm) skorki pomaranczowej (bio)
500 g plynnego miodu

Imbir obrac, pokroic w cienkie plasterki. Laski wanilii przekroic wzdluz na pol a nastepnie przepolowic. Imbir, wanilie i pozostale przyprawy wlozyc do czystych i wyparzonych sloikow.

Sloiki napelnic miodem i zakrecic. Odstawic na co najmniej 1 tydzien aby smaki sie "przegryzly".


W podobny sposob mozna tez przygotowac orzechy w miodzie. W tym celu 200 g orzechow (np. wloskich, laskowych, makadamia, pekanow lub migdalow) ulozyc na blasze i wstawic do piekarnika nagrzanego do 200°C. Prazyc przez ok. 5 min. Nastepnie, jesli zajdzie taka potrzeba, wylozyc orzechy na scierke i obrac ze skorki. Wlozyc orzechy do dwoch czystych sloikow (o pojemnosci 200 ml kazdy) i zalac plynnym miodem (np. akacjowym, w ilosci 350 g). Zakrecic sloiczki, odstawic na 1 tydzien do "przegryzienia". Podawac jako dodatek do owocowych salatek, greckiego jogurtu, twarozku czy panny cotty.



.....................................................................................


Kandyz w rumie ucieszy kazdego, kto lubi herbate z dodatkiem rumu i duza iloscia cukru :) Ja uwielbiam popijac taka herbate zimowa pora. Zawsze kupuje rum w malych, dekoracyjnych buteleczkach, ktore pozniej wykorzystuje do innych kulinarnych celow (np. likierow, aromatyzowanych oliw itp.). Przygotowanie jest rownie proste jak w przypadku swiatecznego miodu. Goraco polecam :)


Cukier kandyz w rumie

Skladniki na 2 sloiczki (o pojemnosci 200 ml kazdy):
150 g cukru
150 g brazowego rumu
300 g cukru kandyz (ja uzylam takiego: klik)
4 laski cynamonu

Cukier wsypac do malego rondelka, wlac rum. Wymieszac i podgrzewac na malym ogniu az cukier sie rozpusci. Odstawic do wystygniecia.

Wsypac kandyz do czystych, wyparzonych sloiczkow, w kazdym ulozyc po 2 laski cynamonu. Zalac przygotowanym syropem. Zakrecic sloiki i odstawic na okolo 1 tydzien aby smaki sie "przegryzly".

Gotowy kandyz jest doskonalym dodatkiem do herbaty. W chlodnym miejscu mozna go przechowywac do 1 roku.

Jesli chcemy aby calosc miala wiecej aromatu mozemy uzyc kandyzu o roznym smaku, np. karmelowego, waniliowego albo innego wg upodoban (do kupienia w dobrych sklepach z herbata).


*zrodlo: Christina Kempe, Christa Schmedes "Wiehnachten"




Przepisy dopisuje do akcji "Swiateczne prezenty"

czwartek, 6 grudnia 2012

W trzech odslonach. Ciasteczka swiateczne.


Jak co roku przygotowuje slodkie upominki dla najblizszych. Od tygodnia, prawie codziennie stoje w kuchni i pieke kolejna pyszna porcje ciastek. W kolejce czekaja kolejne przepisy a puszki powoli sie zapelniaja :) Oprocz ciastek przygotowalam tez pare innych mniej lub bardziej slodkich prezentow, ktore pokaze Wam w najblizszym czasie. Mam nadzieje, ze przypadna Wam do gustu :) Wrocmy do ciasteczek... Na pierwszy ogien poszly chrupiace, owsiano-orzechowe trojkaty. Z dodatkiem melasy, brazowego cukru i czekoladowych groszkow. Wspaniale smakuja a ich jedyna wada jest to, ze wychodzi ich tylko 12 sztuk :)

Owsiano-orzechowe trojkaty

Skladniki na 12 sztuk:
125 g masla + troche do wysmarowania formy
280 g platkow owsianych
60 g posiekanych orzechow laskowych
50 g maki pszennej
110 g brazowego cukru
2 lyzki melasy - syropu z burakow cukrowych (lub miodu)
60 g groszkow z gorzkiej czekolady

Piekarnik rozgrzac do tem. 180°C. Niezbyt wysoka blaszke do pieczenia o wymiarach 23x23 cm (u mnie 20x20 cm) wysmarowac maslem.

Platki owsiane wsypac do miski, dodac make i orzechy, wymieszac. Maslo, cukier i melase (lub miod) wlozyc do rondelka, podgrzewac na malym ogniu az maslo i cukier sie stopi. Nastepnie dodac te mieszanke do suchych skladnikow i dobrze wymieszac. Na koniec wsypac czekoladowe groszki i jeszcze raz wszystko razem wymieszac.

Wylozyc mase do przygotowanej formy, wyrownac powierzchnie. Piec w nagrzanym piekarniku przez 20-25 min. az wierzch sie zrumieni i stwardnieje. Wyjac z piekarnika, za pomoca noza zaznaczyc linie, po ktorych bedziemy pozniej kroili ciastka. Odstawic do wystygniecia.

Wystudzone ciasto pokroic na 12 trojkatow a nastepnie delikatnie wyjac z formy.


*zrodlo: Susanna Tee "1001 Kekse"

............................................................................



Pyszne, maslane i niesamowicie kruche ciasteczka shortbread. W oryginalnej wersji byly to ciasteczka w ksztalcie niedzwiadkow, u mnie sa to renifery :) Ciasto jest badzo delikatne wiec nalezy obchodzic sie z nim bardzo ostroznie, zarowno przy wycinaniu ciastek, jak i po upieczeniu podczas przekladania ich z blachy na kuchenna kratke (ja "stracilam" kilka reniferow wiec postanowilam zostawic je do wystygniecia na blasze).


Ciasteczka shortbread

Skladniki na ok. 30 sztuk:
300 g maki pszennej
2 czubate lyzki maki ziemniaczanej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
200 g miekkiego masla
100 g drobnego cukru
1 op. cukru waniliowego (dalam cukier z prawdziwa wanilia)
1 /2 lyzeczka soli (proponuje dac 1/4 lyzeczki)
cukier do posypania ciasteczek

Make pszenna wsypac do miski, dodac make ziemniaczana i proszek do pieczenia, wymieszac. Maslo utrzec z cukrem, cukrem waniliowym i sola na gladka mase. Dodac polowe maki z proszkiem, wymieszac. Dodac pozostala make z proszkiem, szybko zagniesc ciasto. Uformowac z ciasta kule, zawinac ja w folie spozywcza i wlozyc na 30 min. do lodowki.

Schlodzone ciasto rozwalkowac na grubosc ok. 1 cm na blacie posypanym maka. Za pomoca foremki do ciastek ostroznie (ciasto jest bardzo kruche i delikatne) wycinac ciasteczka. Ulozyc je na desce do krojenia i wstawic na 1 godz. do lodowki.

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Duza blache z wyposazenia piekarnika wylozyc papierem do pieczenia, ostroznie przelozyc ciasteczka. Kazde ciastko posypac cukrem. Wstawic blache do piekarnika i piec na srednim poziomie przez ok. 15 min. (ja pieklam 12 min.)

Upieczone ciasteczka wyjac z piekarnika i razem z papierem do pieczenia przelozyc na kuchenna kratke (ciasteczka sa bardzo delikatne i kruche wiec nalezy to robic bardzo ostroznie; ewentualnie mozna zostawic je do wystygniecia na blasze).

Rada: ciasteczka mozna tez ozdobic 100 g stopionej bialej czekolady i posypac wiorkami kokosowymi


*zrodlo: Christina Kempe, Christa Schmedes "Weihnachten"

.....................................................................................



Migdalowo-czekoladowe szwajcarskie ciasteczka tzw. Basler Herzen. Z dodatkiem rumu i korzennych przypraw. Z wierzchu chrupiace w srodku lekko ciagnace, po prostu przepyszne. Sekret ich smaku tkwi w 12 godzinnym oczekiwaniu. Po wycieciu ciasteczek zostawiamy je na 12 godz. w temperaturze pokojowej aby lekko przeschly a pozniej je pieczemy (ja wycielam ciasteczka poznym wieczorem, zostawilam je na noc w kuchni a rano nastepnego dnia upieklam). Po wystygnieciu moczymy lekko brzegi ciastek woda za pomoca malego pedzelka i obtaczamy je w cukrze.


Szwajcarskie ciasteczka Basler Herzen

Skladniki na ok. 45 sztuk:
100 g gorzkiej czekolady
250 g mielonych migdalow
250 g cukru pudru
1 lyzeczka kakao
1/4 lyzeczki cynamonu
szczypta mielonych gozdzikow
2 bialka
szczypta soli
1 lyzka kirszu lub rumu (dalam rum)
cukier do posypania ciateczek

Czekolade posiekac, stopic w kapieli wodnej. Migdaly podprazyc przez chwile na suchej patelni, ostawic do wystygniecia. Cukier puder wsypac do miski, dodac kakao, cynamon, mielone gozdziki i wystudzone migdaly, wymieszac.

Bialka ubic na sztywno ze szczypta soli. Ubita piane dodawac stopniowo do suchych skladnikow, wymieszac. Na koniec wlac stopiona czekolade i kirsz (lub rum). Zagniesc gladkie ciasto, uformowac kule, owinac ja folia spozywcza i wlozyc na 1 godz. do lodowki.

Dwie duze blachy wylozyc papierem do pieczenia, posypac cukrem. Schlodzone ciasto rozwalkowac pomiedzy dwoma arkuszami folii spozywczej na grubosc ok. 1 cm. Wyciac z ciasta 45 serduszek. Ulozyc je na blachach i zostawic na 12 godz. (bez przykrywania) w temp. pokojowej do przeschniecia.

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Piec ciasteczka na srodkowym poziomie piekarnika przez 6-8 min. (ja pieklam 7 min.). Ciasteczka powinny byc w srodku jeszcze lekko wilgotne. Upieczone ciasteczka wyjac z piekarnika, sciagnac je z papierem z blachy i ostawic do wystygniecia.

Wystudzone ciasteczka udekorowac cukrem. W tym celu nalezy za pomoca malego pedzelka maczanego w wodzie posmarowac ich brzegi a nastepnie zanurzac w miseczce z cukrem (cukier przyklei sie do ciasteczek). Mozna tez posmarowac je 50 g stopionej gorzkiej czekolady.


*zrodlo: Christina Kempe, Christa Schmedes "Weihnachten"

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Piernik z bakaliami.


Smaczny piernik z suszonymi figami, rodzynkami i orzechami wloskimi. Nie wymaga dlugich przygotowan i oczekiwania. Robi sie go bardzo szybko. Zaraz po upieczeniu ma lekko chrupiaca "skorke" ale trzymany w folii juz nastepnego dnia staje sie miekki. Ja posypalam piernik cukrem pudrem ale mozna go rowniez polukrowac lub polac czekoladowa polewa. Polecam :)


Piernik z bakaliami

Skladniki:
1/2 szkl. miodu
2 i 3/4 szkl. maki pszennej
1/2 szkl. mleka
125 g margaryny (dalam maslo)
2 jajka
1 szkl. cukru
2 lyzki oleju
1,5 lyzki kwasnej smietany
2 lyzki przyprawy do piernikow
1 plaska lyzeczka sody oczyszczonej
po 2 lyzki posiekanych suszonych fig, orzechow i rodzynek
tluszcz do formy
cukier puder do posypania (lub lukier do dekoracji)

Piekarnik rozgrzac do tem. 160-170°C. Rozpuscic i ostudzic miod. Zagotowac mleko, wystudzic.

Margaryne (lub maslo) utrzec z cukrem, dodac jajka i olej, utrzec na gladka mase. Ciagle mieszajac, dodac plynny miod. Wsypac make wymieszana z soda oraz smietane i wlac mleko. Wyrabiac az ciasto bedzie gladkie. Na koniec wsypac przyprawe do piernika i bakalie, wymieszac.

Ciasto nalozyc do wysmarowanej tluszczem formy (keksowki o dl. 25 cm). Wstawic do piekarnika, piec 1 godz. (ja pieklam 1 godz. 10 min. w temp. 165°C). Po 40 min. sprawdzic czy ciasto nie rumieni sie zbyt mocno i, jesli trzeba, przykryc folia aluminiowa.

Upieczone ciasto wyjac z piekarnika (sprawdzic czy sie upieklo za pomoca drewnianego patyczka). Po wystudzeniu piernik posypac cukrem pudrem (lub polac lukrem) i dowolnie ozdobic.

div class="separator" style="clear: both; text-align: center;">

*zrodlo: Pani Domu 1 (2009) "Boze Narodzenie" (z moimi duzymi zmianami)