poniedziałek, 31 października 2011

Strucla z orzechami, cynamonem i likierem amaretto.



Nasza niedziela pachniala drozdzowym ciastem, orzechami i cynamonem... A wszystko to za sprawa pewnego wypieku, ktory nie dawal mi juz spokoju od dosyc dawna. Wreszcie sie skusilam i upieklam :) Pyszna, mieciutka drozdzowa strucle z orzechowo-cynamonowym nadzieniem. Po wyjeciu z piekarnika pieknie pachnie likierem amaretto. Ciasto ladnie rosnie, jest mile i elastyczne w dotyku. Masa orzechowa jest dosyc slodka, wiec mozna zredukowac ilosc dodanego do nadzienia cukru. Przepis na lukier bedzie od dzis moi ulubionym przepisem bo wyszedl wg mnie doskonaly i swietnie trzyma sie na ciescie :) Dalam do niego troche wiecej soku z cytryny dzieki czemu przelamuje on slodycz nadzienia. Jesli nie lubicie lukru mozna strucle posypac po upieczeniu (i calkowitym ostygnieciu) cukrem pudrem. Z podanych proporcji wychodzi baaardzo duza strucla (nie widac tego na zdjeciach ale jest naprawde ogromna, musialam ulozyc ja na ukos na blasze, poniewaz nie zmiescila mi sie ani w pionie ani w poziomie :) Po uformowaniu strucli nie zostawiamy jej do ponownego wyrosniecia tylko wkladamy do zimnego piekarnika i nastawiamy zadana temperature. Podczas gdy piekarnik bedzie sie nagrzewal, strucla bedzie sobie spokojnie rosla :) Goraco polecam.



Z podanych skladnikow mozna tez upiec dwie chalki. Rezygnujemy wtedy z nadzienia, ciasto dzielimy na pol i zaplatamy dwie chalki. Ukladamy na blasze wylozonej papierem do pieczenia, smarujemy smietana, posypujemy bardzo grubym cukrem i dalej postepujemy jak ze strucla. Takie chalki najlepiej smakuja swieze, posmarowane maslem lub z dodatkiem ulubionej marmolady.

Przepis pochodzi z ksiazki Sarah Wiener "La Dolce Wiener". A dokladna instrukcje zwijania strucli znajdziecie tu (klik).



Strucla z orzechami, cynamonem i likierem amaretto

Skladniki na 1 duza strucle:
Ciasto drozdzowe:
42 g swiezych drozdzy (o temp. pokojowej)
200 ml letniego mleka
125 g cukru
80 g masla
ok. 500 g maki (typ 550)
szczypta soli
1 jajko (o temp. pokojowej)

Nadzienie:
200 g mielonych orzechow laskowych (lub pol na pol laskowych i wloskich)
100 g cukru
1 op. cukru waniliowego (dalam lyzeczke cukru z prawdziwa wanilia)
60 g bulki tartej
250 g smietany kremowki
1 lyzeczka mielonego cynamonu
20 ml likieru amaretto lub rumu (dalam amaretto)

Lukier:
200 g cukru pudru
1 lyzka soku z cytryny (ja dalam 2)
2 lyzki goracej wody

Drozdze wkruszyc do garnuszka, dodac kilka lyzek letniego mleka i 1 lyzeczke cukru, rozetrzec drozdze lyzka. Przykryc garnuszek talerzykiem i odstawic na 15 min. zeby drozdze "ruszyly". Pozostale mleko wlas do rondelka, dodac maslo, podgrzewac az maslo sie rozpusci, przestudzic.

Make przesiac do miski. Dodac pozostaly cukier i szczypte soli. Wlac letnie mleko z maslem i drozdzowy zaczyn, wbic jajko. Wyrobic ciasto (ja zrobilam to za pomoca miksera). Jesli ciasto bedzie zbyt lepkie mozna lekko podsypac maka (ja dalam dodatkowo ok. 2 lyzek maki). Uformowac z ciasta kule, wlozyc do miski, przykryc folia lub sciereczka i dostawic do wyrosniecia na 1-2 godz. (u mnie ciasto wyrastalo 1 godz.).

W miedzyczasie wszystkie skladniki nadzienia wlozyc do miski i dobrze wymieszac. Wyrosniete ciasto wyjac z miski, krotko zagniesc i rozwalkowac na duzy kwadrat. Posmarowac ciasto nadzieniem a nastepnie zrolowac.

Duza blache (z wyposazenia piekarnika) wylozyc papierem, polozyc zrolowane ciasto. Za pomoca ostrego noza przeciac rolade wzdluz na pol pozostawiajac jeden z koncow nieprzeciety. Splesc ciasno ze soba.

Blache z ciastem wstawic do zimnego piekarnika. Nastawic temperature na 180°C i piec strucle przez 30-35 min. do zbrazowienia (ja pieklam 10 min. dluzej). Upieczona wyjac z piekarnika, odstawic na chwile do przetygniecia po czym przelozyc ja na metalowa kratke i zostawic aby calkowicie wystygla.

Przygotowac lukier: wszystkie skladniki lukru dobrze wymieszac ze soba. Jeszcze ciepla strucle posmarowac przygotowanym lukrem (ja zrobilam to za pomoca pedzelka) i odstawic do zastygniecia.

czwartek, 27 października 2011

Puszyste placki dyniowe z serem feta i koperkiem.



Pyszne, delikatne i miekkie placuszki z dyni z dodatkiem sera feta i koperku. Lekko slodkie w smaku, przelamane slonym smakiem sera feta, pachnace koperkiem. Zakochalam sie w nich od pierszego kesa, kilka lat temu, kiedy zrobilam je po raz pierwszy (od tamtej pory robie je w miare regularnie). Przepis pochodzi z bardzo starego numeru gazety "Moje Gotowanie". Goraco polecam :)

Ten przepis jest moja propozycja do trwajacego wlasnie "Festiwalu Dyni".






Puszyste placki dyniowe z serem feta i koperkiem

Skladniki na 4 porcje:
1 kg dyni (uzylam odmiany Butternut)
5 lyzek maki pszennej
3 jajka
250 g sera feta
3 lyzki posiekanego koperku
2 lyzki posiekanych pestek dyni
sol
swiezo mielony czarny pieprz
oliwa do smazenia

Dynie obrac, oczyscic z pestek. Miazsz pokroic w wieksze kawalki, oproszyc sola, odstawic na 30 min. Ser pokroic w kostke.

Kawalki dyni osuszyc, zetrzec na tarce, przelozyc do miski. Dodac make, polowe sera, 2 lyzki koperku, wbic jajka, dodac czesc posiekanych pestek dyni, wyrobic na jednolita mase. Przyprawic do smaku sola i pieprzem.

Olej rozgrzac na patelni. Lyzka wkladac porcje masy dyniowo-serowej. Placki smazyc z obu stron na zloty kolor.

Placki trzymac w cieple. Przed podaniem posypac pestkami dyni, pozostalym koperkiem i serem.




*Zrodlo: "Moje Gotowanie" 10 (1998)

poniedziałek, 24 października 2011

Chleb gryczano-pszenny pieczony w zeliwnym garnku.



Lubie piec chleby w zeliwnym garnku. To taka mala odmiana od tradycyjnego pieczenia. Nie trzeba skladac ciasta chlebowego, formowac bochenka i zostawiac go do wyrastania w koszyku. Jedyne co nam pozostaje to tylko wyrobienie chleba i przelozenie go do garnka wylozonego papierem do pieczenia. Jesli do tego, podobnie jak ja uzywacie miksera, to praktycznie mozna powiedziec, ze chleb robi sie sam :) Dzisiejszy chleb to gratka dla milosnikow kaszy gryczanej :) Ja osobiscie za nia nie przepadam, dlatego ten chleb byl dla mnie pewnego rodzaju eksperymentem. Musze przyznac, ze dosyc udanym i smacznym. Mi najbardziej smakowal jeszcze lekko cieply, posmarowany smietankowym twarozkiem i polany miodem. Polecam :)



Przepis cytuje za Liska.

Chleb gryczano-pszenny
/1 bochenek/

Potrzebujemy 2 miski:

Miska 1:

250 g maki gryczanej
200 g wody
1/2 lyzeczki soli

Wszystkie skladniki wymieszac, przykryc miske folia i odstawic na 12 godz.

Miska 2:

250 g maki pszennej
200 g wody
10 g swiezych drozdzy

Wszystkie skladniki wymieszac, przykryc miske folia i odstawic na 12 godz.

Po 12 godz. mieszamy skladniki z obu misek i dodajemy:

50 g maki zytniej chlebowej (typ 720)
50 g maki pszennej chlebowej
1 lyzeczke soli
10 g swiezych drozdzy
1 lyzka miodu
1 lyzka oleju roslinnego

Przy pomocy miksera lub recznie zagniatamy ciasto - bedzie lekko klejace, raczej luzne. Gdyby tak nie bylo, mozna dodac odrobine wiecej wody. Odstawiamy na 30 min.

Garnek zeliwny o poj. 3,5 litra wykladamy papierem do pieczenia, wkladamy ciasto, posypujemy lekko maka gryczana i przykrywamy. Po 30 minutach wstawiamy do zimnego piekarnika.

Nastawiamy temp. 250°C. Po 30-40 minutach zdejmujemy przykrywke i dopiekamy 20-30 min. - wierzch powinien byc zlotobrazowy.

Upieczony chleb wyjmujemy z garnka i studzimy na kuchennej kratce.

czwartek, 20 października 2011

Chrupiaca pizza z cukinia, tymiankiem i skorka cytrynowa.



To pierwsza pizza z bardzo dlugiej listy potraw (w tym roznych rodzajow pizzy), ktore czekaja w kolejce do zrobienia :) Musze przyznac, ze bardzo mi smakowala. Moj M. zwolennik bardziej wyrazistych smakow troche krecil nosem ale zjadl kilka kawalkow "dla swietego spokoju" :)) Nie znaczy to, ze pizza nie byla dobra. Wprost przeciwnie. Byla po prostu bardziej delikatna w smaku za sprawa cukinii. Skorka cytrynowa, ktora swietnie komponuje sie z cukinia (o czym zdolalam sie juz przekonac piekac te tarteletki) i tymianek dopelnialy calosci.

Ja pieklam swoje pizze w specjalnych okraglych formach. Podczas pieczenia cukinia puscila troche wody, ktora zebrala sie na dole foremki i sprawila, ze ciasto bylo wilgotne (mysle, ze nie byloby tego problemu gdybym piekla ja na rozgrzanym kamieniu). Znalazlam jednak na to sposob. Wylalam wode i wstawilam pizze ponownie na kolejne 5 min. do piekarnika (na sam dol) dzieki czemu spod ladnie sie przypiekl i byl chrupiacy. Cukinia musi byc dobrze przyprawiona wiec nalezy pamietac aby przed wstawieniem pizzy do piekarnika oproszyc ja sola i pieprzem.

Polecam :)



Chrupiaca pizza z cukinia, tymiankiem i skorka cytrynowa

Skladniki na 2 pizze (o srednicy 30 cm)

Ciasto:
500 g maki pszennej
1 op. suszonych drozdzy (7 g)
1 lyzeczka soli
1 lyzeczka cukru
1 lyzka oliwy

Poza tym:
8 malych cukinii, pokojonych w cienkie plasterki
2 lyzeczki startej skorki cytrynowej
15 g natki pietruszki, posiekanej
2 lyzki posiekanego tymianku
4 zabki czosnku, zmiazdzone (dalam troche suszonego czosnku)
4 lyzki oliwy
500 g sera mozzarella, pokrojonego w male kawalki
50 g tartego parmezanu
1 lyzka dobrej oliwy do skropienia pizzy

Piekarnik rozgrzac do temp. 220°C. Make wsypac do miski, dodac drozdze, sol i cukier, zrobic posrodku wglebienie. Wlac 300 ml cieplej wody i oliwe. Wymieszac, wylozyc na stolnice i zagniatac przez 10 min. az ciasto bedzie miekkie i elastyczne, uformowac kule (ja zagniotlam ciasto za pomoca miksera). Czysta miske posmarowac lekko oliwa, wlozyc do niej ciasto, przykryc folia i zostawic w cieplym miejscu do wyrosniecia na 40 min. (ciasto powinno podwoic swoja objetosc). Wyrosniete ciasto przebic piescia (aby pozbawic go powietrza), wyjac na stolnice i wyrabiac przez 1 min. Podzielic na pol, kazda czesc rozwalkowac (lub rozciagnac za pomoca dloni) na 5 mm grubosci okregi. Wylozyc ciasto na dwie okragle blachy do pizzy.

Do duzej miski wlozyc pokrojona w plasterki cukinie, dodac skorke cytrynowa, natke pietruszki, tymianek, zmiazdzony czosnek i oliwe, dokladnie razem wymieszac. Na placki z ciasta wylozyc polowe pokrojonej mozzarelli i parmezanu, nastepnie ulozyc plasterki cukinii. Posypac pozostala mozzarella i parmezanem, oproszyc sola i pieprzem, skropic oliwa.

Wstawic do nagrzanego piekarnika, piec 15-20 min. az pizza bedzie rumiana i chrupiaca.



*Zrodlo przepisu: ksiazka cook it "Vegetarisch"

poniedziałek, 17 października 2011

Cytrynowe ciasto Capri wg Sophie Dahl.



Dzis zapraszam Was na pyszne ciasto z przepisu Sophie Dahl. Przepis znalazlam w ksiazce "Verführerisch Kochen mit Sophie Dahl" (w polskiej wersji jezykowej "Apetyczna panna Dahl"). Dosyc zwarte za sprawa dodatku mielonych migdalow a do tego bardzo mocno cytrynowe. Doskonale smakuje oproszone cukrem pudrem ale ja poszlam za rada autorki i podalam ciasto z dodatkiem schlodzonej smietany (creme fraiche) wymieszanej z lemon curd (ktory juz od dawna czekal na swoja kolej w kuchennej szafce i ktory dodatkowo wzmocnil "cytrynowosc" calego wypieku). Musze przyznac, ze to byl strzal w dziesiatke. Calosc smakowala po prostu doskonale. Goraco polecam :)



Cytrynowe ciasto Capri

Skladniki na 6 porcji:
150 g masla + troche do wysmarowania formy
225 g cukru
6 jajek, odzielnie bialka i zoltka
starta skorka i sok wycisniety z 4 niewoskowanych cytryn
300 g mielonych migdalow
115 g maki ziemniaczanej + troche do wysypania formy

Piekarnik rozgrzac do temp. 200°C. Tortownice o srednicy 23 cm (u mnie 24 cm) wysmarowac maslem i wysypac maka ziemniaczana.

Maslo zmiksowac z cukrem na kremowa mase. Ciagle miksujac dodawac po jednym zoltku, nastepnie wsypac skorke cytrynowa i wlac sok z cytryny.

W drugiej misce ubic bialka na sztywna piane, dodac do masy, wymieszac. Wsypac mielone migdaly i make, delikatnie wszystko razem wymieszac. Wylac ciasto do przygotowanej formy, wstawic do piekarnika i piec 10 min. Po tym czasie zmniejszyc temperature do 150°C i piec kolejne 40 min.

Upieczone ciasto wyjac z piekarnika, wystudzic. Wyjac z formy i podzielic na porcje. Podawac oproszone cukrem pudrem lub z dodatkiem smietany (creme fraiche) wymieszanej z cytrynowym kremem lemon curd.

czwartek, 13 października 2011

Drozdzowe ciasto maslane z kruszonka.



Strasznie dlugo "chodzilo" za mna ciasto drozdzowe. Koniecznie z kruszonka. Chodzilo i chodzilo, necilo, kusilo, juz prawie czulam jak pachnie... Wreszcie uleglam :) Pyszne, maslane, z duza iloscia kruszonki. Trudno bylo sie od niego oderwac. Przepis znalazlam na blogu Liski. Pieklam je juz kilkakrotnie, rowniez z dodatkiem owocow (jagod) i bylo rownie pyszne. Za pierwszym razem wzielam jednak zbyt mala blaszke (nie wierzac slowom Liski, ze ciasto mocno urosnie) i moj placek ma przez to troche...rustykalny ksztalt :)) Polecam.



Drozdzowe ciasto maslane z kruszonka

500 g maki pszennej
20 g swiezych drozdzy (lub lyzeczka suchych)
3 zoltka
60 g drobnego cukru
60 g miekkiego masła
zapach (uzylam cukru waniliowego)
"mleka, ile zabierze" - u mnie bylo to ok. 200 ml
szczypta soli


W 1/3 szklanki mleka rozpuscic drozdze z lyzeczka cukru. Odstawic na 15-30 min. Dodac pozostale skladniki i wyrabiac tak dlugo, az ciasto zacznie odstawac od reki - polecam uzycie miksera. Ciasto powinno byc pulchne. Przykryc sciereczka i zostawic do wyrosniecia (zwykle zajmuje to ok. 1 godz.)

Przelozyc do wysmarowanej maslem i wysypanej maka formy - w zaleznosci od tego, jak grube lubimy ciasto, moze to byc tortownica lub prostokatna blacha. Nalezy pamietac, ze ciasto bardzo rosnie i musi miec sporo miejsca.


Kruszonka:

100 g maki
50 g cukru
50 g zimnego masla
szczypta soli (na czubek noza)

Skladniki kruszonki rozetrzec w miseczce drewniana lyzka. Posypac ciasto.

Wstawic do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec 40-60 min. Czas pieczenia zalezy od wielkosci formy - im mniejsza, tym srodek ciasta dluzej sie piecze. Nalezy drewnianym patyczkiem sprawdzic, czy nie jest surowe. Gdyby wierzch sie za bardzo rumienil, przykrywamy folia aluminiowa.

poniedziałek, 10 października 2011

Kurczak pieczony z chorizo z salsa z papryczki chili.



Dzis bedzie ostrrro i pysznie :) Kurczak pieczony z chorizo to danie dla milosnikow ostrej, meksykanskiej kuchni. Pachnace czosnkiem mieso jest dobrze doprawione a podczas pieczenia pikantne chorizo puszcza swoj sok, w ktorym piecze sie kurczak jednoczesnie przechodzac jego smakiem. Dopelnienie calosci jest pikantna salsa przygotowana z papryczki jalapeno (ja uzylam zwyklej chili), czosnku i pomidorow i kolendry. Ja zlagodzilam leko jej smak usuwajac pestki z papryczki a mimo to byla dosyc ostra. Jesli ktos nie lubi kolendry moze z niej zrezygnowac i dodac do salsy natke pietruszki. Kurczaka podalam z dodatkiem ryzu ale doskonalym dodatkiem sa rowniez tortille. To doskonale rozgrzewajace danie na deszczowe i chlodne jesienne dni (a takich ostatnio tutaj nie brakuje :) Polecam.



Kurczak pieczony z chorizo z salsa z papryczki chili

Skladniki na 4 porcje:
kurczak (ok. 1,5 kg)
4 lyzki oliwy
sol
czarny pieprz
pieprz kajenski
2 zabki czosnku
250 g pomidorkow koktajlowych
200 g chorizo (hiszpanskiej kielbasy paprykowej)

Salsa chili:
4 dojrzale nieduze pomidory
1 czerwona papryczka chili (np. Jalapeno)
2 zabki czosnku
1 mala cebula
6 galazek kolendry
2-3 lyzki soku z cytryny
4 galazki natki pietruszki

Piekarnik rozgrzac do temp. 175°C. Oliwe wymieszac z ok. 1 1/2 lyzeczki soli, ok. 1 lyzeczki pieprzu i ok. 1/2 lyzeczki pieprzu kajenskiego. 2 zabki czosnku obrac, pokroic w plasterki. Pomidorki koktajlowe umyc, osuszyc.

Kurczaka umyc, osuszyc i podzielic na czesci. Kazdy kawalek dokladnie obtoczyc w przygotowanej oliwie, ulozyc w naczyniu zaroodpornym. Dodac pokrojony czosnek i pomidorki koktajlowe. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 50-60 min. Chorizo pokroic w plasterki, dodac do kurczaka na 30 min. przed koncem pieczenia.

Przygotowac salse: pomidory i papryczke chili umyc, osuszyc. Rozgrzac patelnie (bez dodatku tluszczu), wrzucic pomidory, cala papryczke chili i czosnek w lupince. Podsmazac przez 5-10 min. az na skorce pojawia sie brazowe plamy a warzywa beda miekkie. Wyjac papryczke i czosnek, odstawic do wystygniecia. Pomidory podsmazac jeszcze przez 5 min., wystudzic.

W miedzyczasie obrac cebule i drobno posiekac. Kolendre oplukac, osuszyc, oderwac listki od galazek i grubo posiekac. Usunac ogonek z papryczki (ja dodatkowo usunelam tez pestki) i razem z czosnkiem drobno posiekac a pozniej utrzec w mozdzierzu na paste (ja calosc wrzucilam do malaksera). Dodac pomidory i razem dobrze rozmiazdzyc. Dodac kolendre, sok z cytryny i posiekana cebule, wymieszac. Doprawic do smaku sola.

Natke pietruszki oplukac, osuszyc, grubo posiekac. Upieczonego kurczaka wyjac z piekarnika. Przed podaniem posypac posiekana natka. Podawac z dodatkiem salsy, ryzu lub tortilli.



*zrodlo przepisu: "Lecker" 9 (2011)

czwartek, 6 października 2011

Tarta di carciofi e spinaci.



Jesien to doskonaly czas na pieczenie wszelkiego rodzaju tart :) Sa pyszne, sycace, latwe w przygotowaniu i daja duze pole do popisu. Kilka dni temu na moim stole zagoscila tarta di carciofi e spinaci czyli tarta z karczochami i szpinakiem. Pyszna wloska tarta, na chrupiacym francuskim ciescie, z dodatkiem sera feta i parmezanu. Dobrze smakuje zarowno na cieplo, jak i na zimno. Przepis pochodzi z ksiazki Gino D'Acampo "Buonissimo!". Polecam :)



Tarta di carciofi e spinaci (Tarta z karczochami i szpinakiem)

Skladniki na 8 porcji:
5 lyzek oliwy
2 cebule, pokrojone w cienkie plasterki (dalam 1)
8 serc karczochow w oleju, odcedzonych i przekrojonych na polowki
400 g gotowego ciasta francuskiego
maka do rozwalkowania ciasta
400 g lisci mlodego szpinaku, grubo posiekanych (dalam mrozony)
6 jajek
50 g swiezo startego parmezanu
80 g sera feta, pokruszonego
sol
swiezo mielony czarny pieprz

Rozgrzewamy piekarnik do temp. 180°C. Na duzej patelni (na srednim ogniu) rozgrzewamy oliwe. Na goracy tluszcz wrzucamy cebule i podsmazamy 5-6 min., by zmiekla. Od czasu do czasu mieszamy. Dorzucamy karczochy, dolewamy 80 ml wody, przykrywamy patelnie i dusimy na bardzo malym ogniu przez kolejne 6 min.

Ciasto rozwijamy na posypanej maka stolnicy lub blacie i wykladamy do formy na tarte o srednicy 25 cm (u mnie 30 cm). Wstawiamy do zamrazarki na 10 min. Nastepnie wyjmujemy, wierzch ciasta przykrywamy pergaminem i obciazamy, na przyklad suszonym grochem (lub fasola). Blache wstawiamy na srodkowa polke piekarnika i pieczemy 15 min. Wyjmujemy ciasto z piekarnika, zdejmujemy pergamin i odstawiamy do wystygniecia. W tym czasie blanszujemy szpinak, wrzucajac go do durszlaka i przelewajac wrzatkiem. Wyciskamy z lisci nadmiar wody i odstawiamy je na bok (ja zamiast swiezego szpinaku uzylam mrozony szpinak - cale liscie, ktory wlozylam do miski i zalalam goraca woda a kiedy sie rozmrozil dobrze odcisnelam i posiekalam).

W duzej misce delikatnie roztrzepujemy jajka i dodajemy do nich sery i szpinak. Doprawiamy mase sola i pieprzem i dokladnie mieszamy. Na koniec dodajemy do niej podduszona cebule i karczochy. Mase wykladamy na podpieczony spod z ciasta i dokladnie rozprowadzamy na jego powierzchni. Wstawiamy na srodkowa polke piekarnika i pieczemy mniej wiecej 30 min., by nadzienie sie scielo.

Po upieczeniu odstawiamy tarte do wystygniecia na 15 min., nastepnie wyjmujemy ja z formy i przenosimy na duzy polmisek. Kroimy na kawalki i podajemy z ulubiona salatka.

poniedziałek, 3 października 2011

Brownies ze skorka cytrynowa i jezynami.



Wielokrotnie pisalam juz, ze brownies to jedno z moich ulubionych czekoladowych ciast. Kiedy tylko znajde jakis nowy przepis od razu mam ochote go wyprobowac :) Dzis bedzie wiec kolejne brownies. Z dodatkiem skorki cytrynowej i jezynami. Pierwszy raz pieklam to ciasto bez dodatku czekolady tylko na bazie kakao i z dodatkiem melasy z burakow cukrowych. Wyszlo rewelacyjne. Pyszne, mokre, z delikatnym posmakiem cytryny i owocowym akcentem w postaci jezyn. Niestety musialam je piec 10-15 min. dluzej niz podano w przepisie poniewaz po 30 min. bylo jeszcze niedopieczone (byc moze dlatego, ze dodalam zbyt duzo jezyn do ciasta; najlepiej sprawdzic je za pomoca drewnianego patyczka). W przepisie byly tez podane skladniki na czekoladowa glazure jednak ja z niej zrezygnowalam. Polecam :)

Przepis pochodzi z najnowszej ksiazki Leili Lindholm "Noch ein Stück". To tylko jedno z przedstawionych tam wariacji na temat brownies (jest ich tam znacznie wiecej i na pewno predzej czy pozniej pojawia sie na moim blogu:) W ksiazce mozna znalezc tez przepisy na roznego rodzaju ciasta, gofry, lody, chleb, bulki, pizze i makarony. W dwoch poprzednich ksiazkach tez znajduje sie wiele pysznych przepisow nie tylko na slodycze (ciastka, torty, muffinki, ciasta drozdzowe) ale rowniez na wloskie i azjatyckie dania, koktajle, sosy, kremy, marmolady czy jadalne prezenty. Musze szczerze przyznac, ze Leila to moje kolejne kulinarne odkrycie. Ta szwedzka kucharka, z marokanskimi korzeniami jest bardzo popularna w swoim kraju, prowadzi w telewizji programy kulinarne. W 1999 r. zoastala okrzyknieta najlepsza kucharka Szwecji a w 2004 roku zostala wybrana kucharka TV roku. W 2009 roku otrzymala srebrny medal Akademii Kulinarnej. Jej ksiazki kulinarne zostaly przetlumaczone na wiele jezykow, sa najbardziej popularne w Niemczech i Wielkiej Brytanii.



Brownies ze skorka cytrynowa i jezynami

Skladniki na 12 kawalkow:
175 g miekkiego masla
240 g cukru
60 g nieslodzonego kakao w proszku
50 ml syropu z burakow cukrowych (melasy)
1/4 lyzeczki soli
3 jajka
90 g maki pszennej
skorka starta z 3 niewoskowynach cytryn (mozna dac wiecej)
150 g swiezych lub mrozonych jezyn (dalam 250 g, mrozone)

Piekarnik nagrzac do 175°C. Blaszke do brownie (20x20 cm) nasmarowac maslem i wylozyc papierem do pieczenia.

Maslo ubic z cukrem na kremowa, jasna mase. Dodac kakao, melase i sol. Stopniowo, ciagle ubiajajc, dodawac po jednym jajku. Wsypac make, lekko wymieszac. Dodac skorke z cytryny i jezyny, wymieszac.

Wylozyc mase do przygotowanej blaszki, wyrownac powierzchnie. Wstawic do piekarnika i piec na srednim poziomie przez 30-35 min. Za pomoca drewnianego patyczka sprawdzic czy ciasto sie juz upieklo (ciasto powinno byc jednak lekko klejace).

Upieczone brownies wyjac z piekarnika, wystudzic. Pokroic na kawalki.