czwartek, 29 lipca 2010

Tarta z pomidorami i oliwkami.



Uwielbiam tarty. Sa bardzo latwe w przygotowaniu a jednoczesnie niesamowicie pyszne. Nawet niewielka ilosc skladnikow sprawia, ze smakuja doskonale. Te na ciescie francuskim robi sie blyskawicznie. Jesli jak ja lubicie ciasto francuskie i pomidory koniecznie musicie sprobowac tej tarty. Jest przepyszna w swojej prostocie. Pomidorki, ktore nabieraja po upieczeniu slodyczy, oproszone ziolami i posypane czarnymi oliwkami smakuja naprawde doskonale. Polecam :)



Przepis pochodzi z ksiazeczki ("Pomysly na dania z pomidorami") dolaczonej do "Poradnika Domowego". Podaje go z moimi zmianami.

Tarta pomidorowa z oliwkami

Skladniki:
opakowanie ciasta francuskiego*
1 kg pomidorkow czeresniowych (dalam 500 g koktajlowych)
150 ml oliwy
100 g czarnych oliwek
peczek bazylii
po 1 lyzce listkow swiezego oregano i rozmarynu
sol morska
swiezo mielony czarny pieprz

Ciasto ulozyc w okraglej formie o srednicy 30 cm lub na blasze tworzac po bokach niezbyt wysoki brzeg. Posmarowac za pomoca pedzla woda lub jajkiem rozmaconym z lyzka wody.

Pomidorki przekroic na pol, ulozyc na ciescie, doprawic sola i pieprzem. Posypac oregano i rozmarynem, a nastepnie skropic oliwa.

Piec 20-30 min (ja pieklam 45 min.) w temp. 210°C. Tarte podawac na cieplo udekorowana oliwkami oraz swieza bazylia.



*ja uzylam swiezego kupnego ciasta francuskiego (w formie okregu o srednicy 26 cm). Wylozylam nim okragla tortownice o srednicy 24 cm formujac brzeg.

wtorek, 27 lipca 2010

Rozwiazanie konkursu. Ciasto z owocami i kruszonka.



Konkurs z firma Philips dobiegl konca. Dziekuje wszystkim, ktorzy wzieli w nim udzial. Jest mi bardzo milo oglosic, ze zwyciezczynia jest Ivon, ktora zaproponowala dosc oryginalna nazwe "HR'abina Malina". Ivon, gratuluje i prosze Cie o kontakt na mojego maila.



A teraz zapraszam na owocowe ciasto z kruszonka :)

Ciasto jest przepyszne i bardzo proste do wykonania. Mieciutkie, puszyste i swietnie owocowe. Doskonale jeszcze cieple, ze szklanka zimnego mleka. Mimo, ze dodalam do ciasta bardzo dojrzale owoce, ciasto nie namieklo od owocowego soku. Kruszonke zrobilam z podwojnej porcji, zastepujac czesciowo make zmielonymi migdalami (mysle, ze mozna dodac rowniez do kruszonki zmielone orzechy wloskie). Moim zdaniem kruszonka wyszla odrobine zbyt slodka, nastepnym razem dodam mniej cukru. Nie zrazajcie sie iloscia ciasta. Wyglada jakby bylo go niewiele ale po wsadzeniu do piekarnika ladnie wyrasta. Do ciasta mozecie dodac swoje ulubione owoce pestkowe. Ja do moreli i sliwek dodalam jeszcze kilka nektarynek.

Przepis pochodzi z ksiazki Donny Hay "Modern Classics süß".



Ciasto z owocami i kruszonka

Skladniki na forme 20x30 cm:

185 g miekkiego masla
280 g drobnego cukru (dalam 270 g)
1 1/2 lyzeczki ekstraktu z wanilii
3 jajka
300 g maki pszennej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
60 ml mleka
5 sliwek wegierek, bez pestek, pokorojonych w cienkie polplasterki
5 moreli, bez pestek, pokrojonych w cienkie polplasterki
3 nektarynki, bez pestek, pokorojone w cienkie polplasterki
drobny cukier do posypania

Kruszonka:
40 g maki pszennej
1 1/2 lyzki cukru
35 g zimnego masla, pokrojonego na kawaleczki

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C.

Maslo, cukier i ekstrakt z wanilii utrzec w misce za pomoca miksera. Ciagle ucierajac dodawac po jednym jajku. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, przesiac i dodac do masy. Wlac mleko, zmiksowac wszystko na gladka mase.

Prostokatna forme o wymiarach 20x30 cm posmarowac maslem i wylozyc papierem do pieczenia. Wylac mase, wylozyc na wierzch pokrojone wczesniej owoce i posypac lekko cukrem.

Przygotowac kruszonke: make, cukier i maslo wrzucic do miski, wyrobic miedzy palcami kruszonke i posypac nia ciasto.

Wstawic forme do piekarnika i piec przez 50 min. Przed wyjeciem ciasta z piekarnika sprawdzic za pomoca patyczka czy juz sie upieklo.

czwartek, 22 lipca 2010

Chorobowe zawirowania. Vermont Sourdough (chleb pszenny na zakwasie).



Dziekuje za wszystkie mile slowa, ktore otrzymalam od Was pod ostatnim postem :) Urlop minal nam bardzo przyjemnie. Milo jest zwiedzic ponownie stare katy, odwiedzic blizsza i dalsza rodzinke, pobyc wsrod bliskich i najesc sie porzeczek prosto z krzaczkow rosnacych na dzialce u moich rodzicow :) Dwa tygodnie zlecialy nam bardzo szybko i kiedy nadchodzil juz czas wyjazdu przyplatal sie do nas wirus. Najpierw zachorowal Maly. Powrot do domu stanal pod wielkim znakiem zapytania a przed nami jawila sie wizja pobytu w szpitalu. Na szczescie udalo nam sie nad wszystkim zapanowac i wrocilismy z powrotem w ustalonym teminie. Teraz wirus dopadl mnie. Nie bede rozpisywac sie nad tym, jak sie czuje bo czuje sie naprawde fatalnie i nie mam na nic ochoty. Ani na kucharzenie, ani na jedzenie. A szkoda, bo juz w myslach planowalam jakie pysznosci przyrzadze z porzeczek, kotre wprost uwielbiam. Porzeczki beda musialy jednak poczekac bo proba ich zjedzenia z "jezem w gradle" zakonczyla sie fiaskiem :) Dobrze chociaz, ze nie opuszcza mnie poczucie humoru :))

Chlebek, ktory Wam dzisiaj prezentuje zrobil furore wsrod calej mojej rodziny :) Jest przepyszny. Z podanych skladnikow wychodzi jeden ogromny bochen (mozna tez upiec dwa mniejsze). Pieklam go juz jakis czas temu a teraz zarazilam pieczeniem moja mame. Juz na drugi dzien po przyjezdzie do moich rodzicow zrobilam zakwas a po trzech dniach moglysmy juz cieszyc sie swiezym i pachnacym bochenkiem :) Wyprobowalysmy kilka przepisow ale ten chleb przypadl im najbardziej do gustu. Dzis moja mama piecze go po raz kolejny. I to od razu dwa bochenki, jeden zaraz powedruje do dziadkow :)



Jest to jeden z bardziej popularnych chlebów J. Hamelmana. Przepis znalazlam na blogu Dorotus.

Vermont Sourdough (chleb pszenny na zakwasie)

Przepis na 2 bochenki:

Skladniki na zaczyn:
136 g maki bialej pszennej chlebowej
168 g wody
2 lyzki zakwasu zytniego lub pszennego (aktywnego)

Wszystkie skladniki wymieszac, przykryc szczelnie folia, pozostawic w temperaturze pokojowej na 12 - 16 godz.

Skladniki na ciasto wlasciwe:
680 g maki bialej pszennej chlebowej
90 g maki zytniej pelnoziarnistej
420 g wody
1 lyzka soli
caly zaczyn

Wszystkie skladniki na ciasto wlasciwe, poza sola, wymieszac. Przykryc szczelnie i pozostawic na 20 - 60 min. w temperaturze pokojowej. Po tym etapie posypac sola i miksowac (lub dobrze wymieszac) ciasto przez 2 min. Odstawic przykryte w cieple miejsce na 2,5 godz. do wyrosniecia. W tym czasie ciasto dwukrotnie zlozyc, co 50 min.

Ciasto podzielic na 2 czesci i uformowac bochenki. Ulozyc w koszu do wyrastania i zostawic na 2 - 2,5 godz. do wyrosniecia (mozna rowniez zostawic na 8 godz. do wyrosniecia w temp. 10ºC lub do 18 godz. w temp. 6ºC).

Piec w temp. 235ºC przez 40 - 45 min., z para. Studzic na kratce.





Na koniec przypominam jeszcze o trwajacym wciaz konkursie. Do wygrania reczny blender firmy Philips. Chetnych do zabawy zapraszam TUTAJ.

wtorek, 20 lipca 2010

Komu blender, komu? Konkurs z firma Philips.

Witam Was po krotkiej przerwie i zapraszam na obiecany jeszcze przed moim wyjazdem KONKURS.

Niedawno firma Philips poprosila mnie o przetestowanie blendera recznego typ HR1363. Ponizej przedstawiam Wam moje wrazenia z jego uzytkowania.

Blender utrzymany w delikatnej bialo-lawendowej kolorystyce sprawia wrazenie bardzo eleganckiego. Przyjemnie trzyma sie go w dloni poniewaz ma miekki uchwyt i przyciski. Do blendera dolaczony jest pojemnik do odmierzania (o pojemności 0.5l ) oraz rozdrabniacz (doskonaly do siekania np. cebuli - nie uroimy przy tym ani jednej lzy). Mysle, ze pomysl z pojemnikiem jest bardzo trafiony, nie musimy biegac po calej kuchni w poszukiwaniu miarki, poniewaz mamy ja w kazdej chwili pod reka. Blender posiada dwa poziomy mocy (normalna i turbo- najczesciej korzystam z szybszego poziomu blendera, pozwala mi to zaoszczedzic czas). Jest bardzo latwy w obsludze. Korzystalam z niego juz wielokrotnie. Miksowalam miedzy innymi owoce na zupe, rozdrabnialam zamrozone jagody i porzeczki, siekalam ziola i cebule. W zadnej z tych sytuacji mnie nie zawiodl. Blender posiada rowniez praktyczna zawieszke, dzieki ktorej mozemy powiesic go na kuchennej scianie. Oprocz tego ma jeszcze jedna wazna dla mnie zalete: jego czesci po rozmontowaniu mozna myc w zmywarce.





A teraz przejdzmy do konkursu. Ponizej przedstawiam Wam przepis na przepyszny koktajl:

Rozmroz maliny, jesli uzywasz mrozonych. Odloz 12 malin na dekoracje, a reszte zmiksuj za pomoca blendera recznego. Rozloz mase do 4 szklanek do koktajli i dodaj po galce lodow waniliowych. Wlej bardzo powoli szampana bezalkoholowego, aby powstala z niego osobna warstwa nad malinowym purée. Udekoruj pozostalymi malinami.
Czas przygotowania: 5 minut (w przypadku mrozonych malin nalezy dodac czas potrzebny na rozmrozenie).




Zadanie konkursowe polega na wymysleniu nazwy dla zaprezentowaniego powyzej koktajlu. Jedna osoba moze nadeslac tylko JEDNA nazwe. Osoba, ktora wykaze sie najwieksza kreatywnoscia otrzyma nagrode od firmy Philips. I to nagrode nie byle jaka, bo wlasnie reczny blender HR 1363. Zamieszczajcie swoje odpowiedzi w komentarzach pod tym postem. Na Wasze pomysly czekam do 26 lipca.

Przed przystapieniem do konkursu zapoznajcie sie prosze z regulaminem.

A teraz do dziela :)

czwartek, 1 lipca 2010

Wyjazd. Lody jagodowe na patyku.



Ufff....czy i u Was tak goraco? :) Kocham slonce i lato jednak w miescie jest to troche nie do zniesienia. Co innego na plazy nad brzegiem oceanu lub w jakims nadmorskim kurorcie. Tam moglabym spedzac cale dnie, kapac sie i opalac :) A na razie ratuje sie chlodymi napojami i kapielami. Prawde mowiac niewiele to pomaga i jak slysze, ze jutro ma byc jeszcze cieplej (36°C) to zaczynam wpadac w lekkie przerazenie :))

Na ochlode proponuje szybkie w przygotowaniu i pyszne lody jagodowe na patyku. Pyszne, jogurtowo-smietankowe, barwia jezyk na fioletowo i smakuja nie tylko dzieciom :) Ich przygotowanie zajmuje doslownie chwile i nie wymaga uzycia maszyny do lodow. Mozecie dowolnie komponowac smaki uzywajac ulubionych przez siebie owocow.


W niedziele wyjezdzam na dwa tygodnie do Polski. Po powrocie bede miala dla Was male niespodzianki i KONKURS :)



W oryginale byly to lody jezynowe, jednak z racji tego, ze nigdzie nie moglam dostac jezyn, zrobilam lody jagodowe (uzylam mrozonych jagod). Mnie wyszlo 6 mniejszych lodow (robilam w foremkach na lody kupionych Ikei).

Lody jagodowe na patyku

Skladniki na 4 porcje:
225 g jagod*
100 g jogurtu naturalnego
50 g smietany kremowki
4 lyzki miodu (dalam lawendowy)

oprocz tego:
4 foremki do lodow na patyku (o pojemnosci ok. 75 g lub 6 mniejszych)

Jagody umyc, zmiksowac (mrozone najpierw rozmrozic). Wlac jogurt i smietane, zmiksowac za pomoca blendera na puree. Przetrzec powstala mase przez sito (ja nie przecieralam). Dodac miod, wymieszac.

Mase przelozyc do foremek, wlozyc patyczki. Zamrazac co najmniej 2-3 godz.

Przed podaniem zanurzyc forme na krotko w cieplej wodzie, wyjac lody.


* zamiast jagod mozna uzyc jezyn, czarnych lub czerwonych porzeczek lub mieszanych owocow (np. czarne i czerwone porzeczki + jezyny).



*przepis pochodzi z niemieckiej ksiazki "Das goldene von GU"