wtorek, 29 września 2009

Makkaroni z brokulami i sosem smietanowo-serowym



Jesien to czas zmian. Nie tylko w przyrodzie ale takze w moim zyciu i, jak widac, rowniez na moim blogu. Lubie zmiany w przyrodzie, jesien przynoszaca ze soba spadajace, kolorowe liscie, kasztany, mgly i zapach dymu unoszacy sie w powietrzu. Przyroda obumiera aby na wiosne znow narodzic sie na nowo. W moim zyciu lubie tylko te zmiany, na ktore mam chociaz minimalny wplyw. Wszystkie wydarzenia, szczegolnie te negatywne, ktore spadaja na mnie nagle i niespodziewanie, wprowadzaja w moje zycie chaos i smutek. Pozniej nic juz nie jest takie, jakie bylo przedtem...

Glowna sprawczynia zmian na moim blogu jest Polka :)) To Ona zdradzila mi, jak mozna powiekszyc zdjecia. A ze duze zdjecia nijak nie pasowaly do starego szablonu, postanowilam wybrac nowy. Pozniej jeszcze mala zmiana kolorystyki, czcionki itd. i tak powstal (jeszcze niedopracowany) nowy wizerunek mojego bloga.


Dzis po raz kolejny zapraszam na makaron. Makaron z brokulami, pieczarkami, chrupiacym bekonem i pysznym sosem smietanowo-serowym.

Skladniki na 3 porcje:
300 g brokulow
100 g pieczarek
300 g cienkiego makaronu (makkaroni, linguine lub spaghetti)
sol
bialy pieprz
1 lyzka oliwy
5 plasterkow bekonu
7 lyzek bialego wytrawnego wina
200 g smietany kremowki
kilka galazek majeranku
120 smietankowego serka topionego
tarta galka muszkatolowa

Brokuly umyc, podzielic na rozyczki. Pieczarki umyc, pokroic na cwiartki lub w plasterki. Makaron gotowac w osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu. Na 4 min. przed koncem gotowaia dodac brokuly. Ugotowany makaron i brokuly osaczyc na sicie.

Na duzej glebokiej patelni rozgrzac oliwe. Podsmazyc bekon na chrupiaco, osaczyc z nadmiaru tluszczu wykladajac go na papierowy recznik. Na tluszczu pozostalym ze smazenia bekonu podsmazyc pieczarki. Wlac wino i smietane. Zagotowac i gotowac przez ok. 5 min.

Majeranek umyc, oderwac listki od galazek, posiekac. Razem z serkiem topionym dodac do sosu. Mieszac, az ser sie rozpusci. Przyprawic do smaku sola, pieprzem i galka muszkatolowa.

Na koniec dodac do sosu ugotowany makaron i brokuly. Wszystko razem wymieszac, posypac kawalkami bekonu. Wylozyc na talerze. Przed podaniem udekorowac majerankiem.





*przepis pochodzi z niemieckiej gazety Tina "Koch & Back-Ideen"

wtorek, 22 września 2009

Ciasto porzeczkowo-kokosowe


Sa takie ciasta, obok ktorych nie potrafie przejsc obojetnie. Kiedy zobacze je w gazecie, ksiazce lub na jakims blogu, beda tak dlugo za mna "chodzily", az je upieke. Tak bylo i tym razem. Najpierw urzeklo mnie swoim wygladem. Pozniej ujelo mnie swoim smakiem. Bo przeciez porzeczki i kokos to duet doskonaly :)

Przy okazji zapraszam tez na Torcik rabarbarowy ze snieznym musem, ktory upieklam rozpoczynajac moja dzialalnosc na blogu. Wprost rozplywa sie w ustach :)


Skladniki na ok.16 kawalkow:
600 g czerwonych porzeczek
4 srednie jajka
125 masla (lub margaryny)
100 g + 100 g cukru
1 op. cukru waniliowego
sol
125 g maki pszennej
50 g maki ziemniaczanej
1 lyzeczka proszku do pieczenia
100 g wiorkow kokosowych
cukier puder do posypania
tluszcz do formy

Tortownice (o srednicy 24 cm) natluscic i wysypac maka.

Porzeczki umyc, kilka zostawic do dekoracji, reszte owocow oderwac od galazek. 2 jajka rozbic, oddzielic zoltka od bialek. Maslo (lub margaryne) zmiksowac na gladko z 100 g cukru, cukrem waniliowym i szczypta soli. Nastepnie dodac 2 cale jajka i 2 zoltka. Obydwa rodzaje maki wymieszac z proszkiem do pieczenia i miksujac, dodawac porcjami do masy jajecznej.

Gotowym ciastem napelnic tortownice, wyrownac powierzchnie. Na ciasto wylozyc porzeczki. Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 200°C przez ok. 15 min. (na srodkowym poziomie piekarnika).

W miedzyczasie 2 bialka ubic na sztywno ze szczypta soli i pozostalymi 100 g cukru. Dodac wiorki kokosowe, wymieszac. Wyjac ciasto z piekarnika, na wierzch wylozyc delikatnie mase kokosowa. Piec kolejne 35 min. (na dolnym poziomie piekarnika).

Upieczone casto wyjac z piekarnika i natychmiast obkroic od brzegow za pomoca noza. Studzic w formie. Przed podaniem posypac cukrem pudrem i udekorowac odlozonymi porzeczkami.


*przepis pochodzi z niemieckiej gazety "Kochen & Genießen"

piątek, 18 września 2009

Muffinki Tricolore


W lodowce znalazlam niepelny sloik suszonych pomidorow marynowanych w oliwie. Czesci uzylam juz wczesniej do makaronu z rukola a na wykorzystanie reszty nie mialam sensownego pomyslu. Nie lubie jak sie cos marnuje, wiec kiedy tylko zobaczylam w jednej z nowo kupionych ksiazek przepis na te muffinki, od razu postanowilam je upiec. Przy okazji rozwiazal sie moj odwieczny problem: "co tu by przekasic?" Choc staram sie zawsze zjesc obfite sniadanie (w mysl zasady: sniadanie zjedz sam, obiadem podziel sie z przyjacielem a kolacje oddaj wrogowi) to juz w poludnie dopada mnie wilczy glod. Takie muffinki sa swietne jako drugie sniadanie lub mala przekaska w ciagu dnia. Sa pyszne i sycace. Najlepsze jeszcze tego samego dnia, chociaz i nastepnego, po podgrzaniu w kuchence mikrofalowej, smakuja rownie dobrze. 

Muffinki Tricolore, jak sama nazwa wskazuje, to muffinki w trzech kolorach: zielonym (bazylia), bialym (mozzarella) i czerwonym (suszone pomidory). Kolory dokladnie jak na wloskiej fladze. Wszystkich fanow Italii zapraszam wiec do degustacji :)

Skladniki na 10-12 muffinek:
125 g sera mozzarella
100 g suszonych pomidorow marynowanych w oliwie
1/2 peczka bazylii
250 g maki pszennej
2 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/2 lyzeczki sody
sol
pieprz
1 jajko
200 ml maslanki
60 ml oleju
maslo do wysmarowania formy

Piekarnik rozgrzac do temp. 180°C. Zaglebienia w formie do muffinek wysmarowac maslem.

Mozzarele i suszone pomidory osaczyc na sicie a nastepnie pokroic w drobna kostke. Bazylie umyc, osuszyc, drobno posiekac.

W misce wymieszac make, proszek do pieczenia, sol i pieprz. Dodac pokrojona mozzarelle, pomidory i bazylie.

W drugiej misce rozmacic jajko. Dodac maslanke i olej, dobrze wymieszac a nastepnie dodac do suchych skladnikow. Wszystko razem dokladnie wymieszac.

Gotowe ciasto wykladac porcjami do zaglebien w formie. Piec na srednim poziomie piekarnika przez 20-25 min.

Wyjac blache z piekarnika, muffinki przez 5 min. zostawic w formie a nastepnie wyjac i studzic na kratce. Udekorowac bazylia.


*przepis pochodzi z niemieckiej ksiazki "Muffins"

środa, 16 września 2009

Spaghetti z feta, krewetkami i bazyliowym pesto


Megaszybki przepis na spaghetti,  dla osob nie lubiacych dlugo stac w kuchni w oczekiwaniu na jedzenie. Dla milosnikow bazyliowego pesto. I dla amatorow krewetek (czyli dla mnie:)) No i wreszcie dla wielbicieli makaronu z dodatkiem sera. Polecam :)  

Skladniki:
400 g spaghetti
200 g sera feta
2 zabki czosnku
oliwa
12 krewetek krolewskich
150 g bazyliowego pesto (ze sloika)

Spaghetti ugotowac al dente w osolonej wodzie, osaczyc na sicie. Fete pokroic w kostke.

Czosnek obrac, drobno posiekac, podsmazyc na rozgrzanej oliwie. Dodac rozmrozone i osuszone na papierowym reczniku krewetki. Obsmazyc je z kazdej strony przez 2 min.

Usmazone krewetki wymieszac z makaronem, feta i pesto.


*przepis pochodzi ze strony www.ugotujto.pl

poniedziałek, 14 września 2009

Piersi drobiowe na slodko-kwasno z chinskim makaronem Mie


Kuchnia chinska nalezy do grona moich ulubionych kuchni. Kiedy tylko mamy okazje wybieramy sie na obiad "do Chinczyka". Takich malych restauracji w naszej okolicy nie brakuje (najblizsza jest niecale 10 min. drogi od naszego domu). Najczesciej jednak wpadamy do chinskiej restauracji znajdujacej sie w centrum handlowym (przy okazji robienia zakupow "odziezowych"). W zaleznosci od apetytu wybieramy dania a la carte lub korzystamy z bufetu. W tym drugim przypadku, za niewielka sume, mozemy sprobowac po trochu wszystkich dan lacznie z deserami (a jest naprawde z czego wybierac). Ja pozostaje niezmiennie wierna chrupiacym piersiom z kaczki z dodatkiem warzyw i makaronu smazonego z kielkami fasoli mung :) A Wy macie jakies swoje ulubione chinskie potrawy?

Danie latwe i szybkie w przygotowaniu dzieki uzyciu gotowego sosu slodko-kwasnego (kto chce moze sie pokusic o przygotowanie wlasnego). Zamiast makaronu wstazki uzylam chinskiego makaronu Mie.  Jest blyskawiczny i prosty w przygotowniu (ja gotowalam swoj makaron, zgodnie z tym co napisano na opakowaniu, przez  4 min.). Jest tez znakomitym dodatkiem do bulionow i lekkich zup, potraw miesnych, jarskich i slodkich. Zamiast swiezych pieczarek dalam male pieczarki z puszki. Dodatkowo dorzucilam jeszcze pedy bambusa ze sloika. Calosc smazylam bardzo krotko na duzym ogniu dzieki czemu warzywa pozostaly wspaniale chrupiace. Przed podaniem posypalam danie ziarnami sezamu.

Skladniki na 2 porcje:
80 g makaronu wstazki (lub makaronu Mie)
sol
pieprz
250 g piersi z kurczaka
2 zabki czosku
2 pomidory
2 machewki
4 cebulki dymki
200 g pieczarek 
2 lyzeczki oliwy
4 lyzki sosu sojowego
butelka gotowego sosu slodko-kwasnego

Makaron wstazki gotowac w osolonej wodzie przez 8-10 min. (makaron Mie przygotowac wg przepisu na opakowaniu). Piersi drobiowe oplukac pod biezaca woda, osuszyc, pokroic w paseczki.

Czosnek obrac, przecisnac przez praske. Pomidory umyc, ew. usunac z nich pestki, pokroic w kostke. Marchewki obrac, umyc, pokroic w slupki. Cebulke dymke i pieczarki umyc, pokroic w plasterki.

Na glebokiej patelni (lub w woku) rozgrzac oliwe. Podsmazyc filety i czosnek. Przyprawic do smaku sola i pieprzem, zdjac z patelni. Na pozostalym ze smazenia miesa tluszczu podsmazyc nastepnie marchewke i cebulke dymke (przez 5 min.). Dodac pomidory i odlozone mieso. 

Wlac 5 lyzek wody, sos sojowy, sos slodko-kwasny, zagotowac i gotowac ok. 3 min. Przyprawic do smaku sola i pieprzem, wymieszac z makaronem. Przed podaniem mozna posypac ziarnami sezamu.


*przepis pochodzi z niemieckiej gazety "Kochen & Genießen"

środa, 9 września 2009

Deser z mascarpone, cantuccini i czerwonymi porzeczkami


W okolicznych sklepach mozna jeszcze znalezc czerwone porzeczki. Z racji tego, ze (jak wszyscy juz wiedza :)) porzeczki uwielbiam, staram sie korzystac z nich maksymalnie, dopoki nie znikna. Jak zawsze wybralam cos latwego i szybkiego do przygotowania. Deser jest naprawde pyszny. Po zjedzeniu jednego ma sie ochote na nastepny. Ja osobiscie wole jednak, kiedy pozostaje maly niedosyt. Zadowolilam sie wiec jedna porcja, chociaz polaczenie kwaskowych porzeczek z chrupiacymi migdalowymi cantuccini i slodkimi bezami jest naprawde grzechu warte :)


W oryginalnym przepisie porzeczki, cantuccini i bezy mialy byc wymieszane z serkiem. Ja jednak ulozylam wszystkie skladniki warstwowo. Dzieki temu deser ladniej sie prezentuje. Serek mascarpone mozna z powodzeniem zastapic chudym twarozkiem. Ja dodalam wiecej likieru Amaretto poniewaz chcialam, aby byl wyczuwalny jego smak. 

Skladniki na 4 porcje:
250 g czerwonych porzeczek
1 cytryna
250 g serka mascarpone
250 g jogurtu naturalnego
2-3 lyzki likieru Amaretto
2-3 lyzki cukru
1 op. cukru waniliowego
75 g ciasteczek Cantuccini
30 g bialych bezikow
50 g gorzkiej czekolady

Porzeczki umyc, delikatnie osuszyc. 4 galazki odlozyc do dekoracji, z pozostalych oberwac owoce.  Z cytryny wycisnac sok. 

W misce wymieszac razem serek mascarpone, jogurt, sok z cytryny, likier, cukier i cukier waniliowy. Cantuccini i beze pokruszyc na dosc duze kawalki. 

W pucharkach ukladac  cantuccini, beze, czerwone porzeczki przekladajac je warstwa serka. Wierzch posypac starta czekolada. Udekorowac odlozonymi porzeczkami i ewentualnie bezami.


*przepis pochodzi z niemieckiej gazety "Kochen & Genießen"

poniedziałek, 7 września 2009

Superpuszyste bulki na jogurcie


To najpyszniejsze buleczki, jakie kiedykolwiek jadlam! I najlepsze, jakie do tej pory udalo mi sie upiec. Sa super mieciutkie, puszyste i delikatne. Wprost rozplywaja sie w ustach. Dla mnie najlepsze ze smietankowym twarozkiem, dzemem lub miodem. Swietnie tez pasuja do wedliny i sera. Znalazlam wreszcie wymarzony przepis :) 

Ciasto pieknie wyrastalo zarowno w poczatkowej fazie, jak i pozniej, po uformowaniu buleczek a takze w piekarniku podczas pieczenia (dzieki czemu buleczki polaczyly sie na blaszce). Troszke kleilo sie do rak podczas formowania ale pomagalam sobie oproszajac dlonie maka. 
Jestem tak zachwycona przepisem, ze pozwolilam sobie dodac w tytule przymiotnik "superpuszyste" :))

Przepis cytuje za Dorotus:

Skladniki na 12 duzych bulek:
500 g maki pszennej (ja dalam typ 550)
1 lyzka cukru
1,5 lyzeczki soli
7 g suchych drozdzy (1 op.) lub 14 g swiezych (ja dalam suche)
200 g jogurtu naturalnego
120 ml mleka
1 jajko
60 g masla

Dodatkowo:
1 jajko do posmarowania
sezam do posypania

Wszystkie skladniki na buleczki wlozyc do miski i zagniesc ciasto (mozna uzyc miksera)*. Przykryc sciereczka i pozostawic do podwojenia objetosci (ok. 1,5 godz.)

Wyrosniete ciasto podzielic na 12 rownych kawalkow, z ktorych uformowac buleczki. Klasc na blasze oproszonej maka (mozna klasc w niewielkich odleglosciach od siebie, by podczas pieczenia sie zetknely), przykryc sciereczka i pozostawic do wyrosniecia na 40 min.

Po wyrosnieciu posmarowac roztrzepanym jajkiem, posypac sezamem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez 20-25 min (ja pieklam 20 min.). Studzic na kratce.

*ze swiezych drozdzy zrobic wczesniej rozczyn: cala make wsypac do miski, zrobic w niej dolek, do tego dolka wkruszyc drozdze, zasypac 2 lyzkami cukru, zalac cieplym mlekiem (kilka lyzek), lekko podsypac maka (ta spod spodu) i odstawic przykryte w cieple miejsce. Po 15-20 min. rozczyn bedzie gotowy, drozdze rusza, mozna dodac reszte skladnikow.




W zagniataniu buleczek pomagal mi moj nowy "czerwony pomocnik" :) Sw. Mikolaj zrobil mi prezent na 4 miesiace przed Swietami :))


piątek, 4 września 2009

Eintopf z fasolka szparagowa i tymiankowymi grissini


Dzis kolej na lekka i pozywna zupe z fasolki szparagowej z dodatkiem ziemniakow i szynki. Robi sie ja doslownie w pol godziny a smakuje wysmienicie. Dodatek czabru wzbogaca jej smak i jednoczesnie, dzieki olejkom eterycznym, ktore w sobie zawiera, wspomaga trawienie. Chrupiacym dodatkiem do zupy sa grissini z ciasta francuskiego oproszone sola morska i tymiankiem.

Grissini mozna przygotowac tez z ciasta na pizze (200 g). Postepujemy z nim tak samo, jak z ciastem francuskim, skrecajac je w spiralki. Pieczemy w temp. 200°C przez 5-10 min.

Skladniki na 4 porcje:
500 g zielonej fasolki szparagowej
300 g ziemniakow
200 g surowej szynki pokrojonej w kostke
2 pomidory
1 lyzka oliwy
1 l bulionu miesnego lub warzywnego
2 lyzeczki suszonego czabru
pieprz
sol
2 lyzeczki posiekanej natki pietruszki


Grissini:
350 g mrozonego ciasta francuskiego 
gruboziarnista sol morska
swiezy lub suszony tymianek

Ciasto francuskie rozmrozic. Fasolke szparagowa umyc, obciac koncowki, pokroic na kawalki. Ziemniaki obrac, umyc, pokroic w kostke. W garnku rozgrzac oliwe, podsmazyc na niej ziemniaki, fasolke i szynke. Dodac czaber, wlac bulion, zagotowac i gotowac pod przykryciem przez ok. 20 min.

W miedzyczasie swiezy tymianek umyc, osuszyc, oderwac listki od galazek. Ciasto francuskie pokroic na paski, posmarowac woda, posypac gruboziarnista sola morska i tymiankiem. Kazdy pasek skrecic tworzac spiralki. Ulozyc grissini na blasze wylozonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 220°C przez ok. 10 min.

Pomidory umyc, zdjac z nich skorke, wyciac trzpien i pokroic w kostke. Dodac do zupy pod koniec gotowania. 

Zupe wylac na talerze, posypac posiekana natka. Podawac z grissini. 


*przepis pochodzi z niemieckiej gazety "Bild der Frau"

wtorek, 1 września 2009

Penne z rukola, suszonymi pomidorami i bekonem


Jakis czas temu wyszperalam kolejny ciekawy i smaczny przepis na danie z makaronem w roli glownej. Nie trzeba sie przy nim napracowac a efekt znakomity. Bylam bardzo ciekawa jak smakuje makaron z dodatkiem rukoli, bowiem do tej pory zjadalam rukole glownie w salatkach. Okazalo sie, ze rukola swietnie pasuje do calego dania a z racji swego smaku nadaje mu odrobine pikanterii. Suszone pomidory swietnie komponuja sie tu z bazyliowym pesto i bekonem a uwienczeniem calosci sa chrupiace orzeszki pinii. 

Osobom, ktore preferuja bardziej "dietetyczne" wersje makronu proponuje zamiast pomidorow marynowanych w oliwie dodac zwykle suszone lub swieze pomidory, nie dodawac dodatkowo oliwy do pesto (ew. zamiast oliwy dac wode z gotowania makaronu) lub odlac tluszcz wytopiony z boczku.

Skladniki na 4 porcje:
12 plasterkow bekonu
4 lyzki oliwy
1 lyzeczka pesto
1/2 lyzeczki drobno posiekanego swiezego oregano (ew. suszonego)
400 g makaronu penne
200 g suszonych pomidorow w zalewie z oliwy
200 g rukoli
3 lyzki orzeszkow pinii
sol
pieprz

Bekon pokroic na kawalki i usmazyc na chrupko. Oliwe wymieszac z pesto i oregano.

Makaron ugotowac al dente i przelozyc na patelnie z bekonem. Dodac 5 lyzek wody, w ktorej gotowal sie makaron i oliwe z ziolami. W razie potrzeby podgrzac, szybko mieszajac.

Dodac pomidory (ja pokroilam je na kawalki), rukole i orzeszki pinii. Doprawic do smaku sola i pieprzem, wymieszac i podawac.


*przepis pocodzi z ksiazeczki "48 pomyslow na wloskie pasty" dolaczonej do "Claudii"